Sylwester w Tarasce

Co tu dużo mówić, to był jeden z moich najlepszych Sylwestrów 😉 Wiele chwil po prostu trzeba przeżyć by je poczuć i żadne, nawet najbardziej wyszukane słowa tego nie oddadzą…  Dlatego też, jeżeli Drogi Czytelniku, jesteś ciekawy jak jest w Tarasce, możesz czytać różne opinie, recenzje, moje wpisy, ale to nie będzie to samo póki tu nie zawitasz. I nie tylko tutaj – to dotyczy wszystkich miejsc 😉

Do Taraski przyjechałam z Bydgoszczy razem z Kasią 28 grudnia. Te kilka dni spędziłyśmy na wolontariacie… Robiłyśmy różne rzeczy, od sprzątania pokoi po pomoc w kuchni i dekorowane sali na bal 😉

…tematem przewodnim Sylwestra była…

…podróż dookoła świata 😀

Zatem nasz zespół dekorujący zdecydował, że ustroimy salę taneczną na styl pociągu, w którym będziemy podróżować w rytm muzyki z całego świata 🙂

Pracy było bardzo dużo… zaklejaliśmy okna niebieskim papierem tworząc przedziały w naszym wagonie, robiliśmy zasłonki, znosiliśmy różne akcesoria z Taraskowego strychu. Panowie mieli sporo pracy z zawieszaniem światełek, znoszeniem ławek, krzeseł i foteli.

Razem z Kasią tworzyłyśmy też kolorowe parasolki do wegedrinków oraz bilety. Było co wycinać 😉

Wszystkie przygotowania skończyliśmy w dniu Sylwestra – oto efekt końcowy 😀

Praca pracą, musi być też przerwa na kawę i pyszne ciasteczka! 😀

 

Po dopięciu wszystkiego na ostatni guzik, wszyscy zniknęli…
a potem było jak w bajce –
– na bal przyszły zupełnie inne osoby…
książęta i księżniczki, rycerze, cyganka, wróżki i tancerze…
przybył także Chińczyk, byli Hindusi…
ochroniarz…
pani konduktor…
kotek…
i możnaby tak wymieniać bez końca 😉

(pozdrowienia dla mistrza drugiego planu 😉 )

światła zgasły i pociąg ruszył przez cały świat do Nowego Roku!

 .

O wolnej duszy, czyli podróże kształcą…

W Tarasce mieliśmy sporo czasu na wspólne opowieści, śpiewy przy gitarze, dzielenie się wiedzą… jest to też miejsce, w którym za każdym razem można poznać ciekawe osobistości. Tym razem  gościem Taraski był Janez – wieloletni nauczyciel The Art of Living pochodzący ze Słowenii. Janez to podróżnik, który od trzech miesięcy jest w Tarasce na wolontariacie. Bardzo mnie zaciekawiła jego szybkość uczenia się języka polskiego, słyszałam, że jest poliglotą 😀 Prowadził dla nas zajęcia po polsku przeplatając je z językiem angielskim 🙂  O spotkaniu z tym niezwykłym człowiekiem pisze także Sylwia na swojej stronie –> Twój pierwszy krok:

Parę słów o tej wolnej duszy <3 Janez to bardzo świadoma, przedobra osoba, typowy podróżnik. Jak mu zadasz pytanie skąd jest, pokazuje na serce, nie utożsamia się z żadnym miejscem. Jest to wieloletni nauczyciel jogi oraz The art of living, ale uważa, że to całkowicie bez znaczenia. Podsumowując – wspaniała energia, ogromna wiedza, wręcz oświetla swoim blaskiem a jego śpiew i gra na gitarze to magia!

I z taką energią życzę Wam…

Szczęśliwego Nowego roku!!! 😀

 

Zobacz także

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.